Indeksuj kredyty

poniedziałek, 16. Maj 2011

O kredytach hipotecznych można mówić bez końca, bowiem zainteresowanie tymi kredytami jest nadal bardzo duże. Kredytobiorcy często zastanawiają się jaki kredyty najlepiej wziąć i w jakim banku. Ofert jak wiadomo jest wiele, ale konkretów jakby mniej. Jest także jeszcze inny problem, mianowicie w jakim okresie nastąpi wypłata kredytu, bowiem niektóre banki ociągają się z wypłatą. Najgorzej przy wahaniach kursowych ma kredytobiorca, któremu wypłata kredytu odbywa się w transzach. W przypadku kredytu walutowego zmiana kursu może znacznie pokrzyżować jego plany inwestycyjne. Pamiętajmy, że kredyty walutowe, które niosą za sobą podobne zagrożenia ma w swojej ofercie wiele banków i dlatego przed podjęciem ostatecznej decyzji o wyborze kredytu i banku należy to wszystko bardzo dokładnie sprawdzić. Najlepiej  więc, aby uniknąć tego typu niespodzianek pytać o kredyt indeksowy. Przed klientami zaciągającymi kredyty hipoteczne jest jeszcze jedna pułapka. Otóż podczas udzielania kredytu hipotecznego banki zazwyczaj przeliczają ten kredyt kursem kupna tej waluty, natomiast spłacany jest po kursie sprzedaży. Co to oznacza w praktyce? Że już na starcie jesteśmy bankowi winni wiecej niż od niego pożyczyliśmy. Dlatego niech nas nie zmylą tak zwane niskie koszty kredytów walutowych, wszystko należy dokładnie przeliczyć i dopiero później podejmować decyzję.
- Rzeczywiście kredyt indeksowy jest dobrym rozwiązaniem, a polega na tym, że w umowie kredytowej kwota kredytu wyrażana jest w złotych oraz danej walucie obcej, ale istnieje w niej zapis, że w chwili wypłaty kredytu kwota w walucie obcej może być inna. Jak inna? A no taka, aby w chwili wypłaty kredytu kredytobiorca mógł pokryć swoje rzeczywiste zapotrzebowanie na kredyt. Jeżeli więc kurs euro spada w stosunku do złotego kredyt w euro może wynosić nie 100 tysięcy, ale na przykład 105 czy też 106 tysięcy euro w zależności jak wysoki jest spadek kursu. Jest to więc tak zwany kredyt indeksowy, który ma za zadanie wypłatę takich środków jakie zakładaliśmy na wniosku kredytowym. Ja tak właśnie zrobiłem i namawiam do tego innych kredytobiorców – powiedział jeden z kredytobiorców.
Pamiętajmy, że najważniejsza jest wypłata kredytu, a nie reklamowe obietnice banków. Reklama, marketing, lukrowane oferty, na tym banki bardzo dobrze się znają – klienci niestety nie. Dlatego sprawdzajmy, czytajmy umowy oraz wszystko dokładnie przeliczajmy.

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.